Mam szczęście pracować dla wspaniałych klientów, którzy wierzą w siłę PR i potrafią docenić wartość efektów.
Ponad 10 lat doświadczenia w PR nauczyło mnie jednak dzielić klientów na dwie grupy: tych, którzy mają zaufanie do swojej agencji PR i tych, którzy jej nie ufają.
Podejrzliwy klient najczęściej współpracował kiedyś z agencją, która albo odniosła mierne sukcesy albo nie miała ich wcale.
Firma, która nie ufa agencji PR zastanawia się dlaczego znowu nie napisała o niej kilka ciepłych słów "Gazeta Wyborcza" lub "Rzeczpospolita" a sukces w mediach społecznościowych mierzy liczbą fanów na Twitterze i polubień na Facebooku. Nie kontaktuje się regularnie z agencją po podpisaniu kontraktu i nie odpowiada chętnie na jej pytania.
Są jednak firmy, które rozumieją co mogą osiągnąć dzięki PR. Wiedzą jak komunikować się z konsumentami, jak pielęgnować relacje z mediami i jak słuchać tego, co mówi o nich rynek.


